ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREHandel emisjami CO2
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSOR SERWISU


KONTAKT




Co jest troską, a co jest zwykłym cynicznym cwaniactwem w GRZE W ZIELONE?
14.09.2017r. 05:09

Jerzy Łaskawiec ("ECiZ" - 5/2017)
Jest lato, lipiec jak zwykle deszczowy, a sierpień będzie słoneczny. Zima czasami jest ciepła, a czasami sroga. Różnie na różnych ziemskich południkach. Globalni przepowiadacze pogody na półkuli północnej praprzyczynę tego widzą w naturze prądu strumieniowego (jet stream) i jego zafalowań. Okresowo te zafalowania odbiegają od normalnej jego trasy przypolarnej ku południkowi. Wtedy zimowe fale mrozów "spływają" albo na Syberię, albo na Kanadę, albo na Wyspy Owcze i w konsekwencji na Europę.
W lecie dzieje się podobnie. Wszystko to dlatego, że istnieje odchylenie osi Ziemi od płaszczyzny ekliptyki (o 23°). Te wielkie zjawiska atmosferyczne w połączeniu z charakterem Prądu Zatokowego na Atlantyku i Morzu Północnym a Prądu El Nino na Pacyfiku są przyczyną zjawisk meteorologicznych ostatnich milionów lat. Wszystko inne to lokalne czasowo i obszarowo zakłócenia (anomalie lub lokalne nieciągłości). W tym te zależne w części, raczej znikomej, od podłoża antropogennego.

Skoro tak się dzieje od "zawsze", skąd więc ten raban? Raban również wśród mądrych ludzi, a nie tylko w żądnych sensacji publikatorach. Raban wśród polityków, raban międzynarodowy. Czy za tym wszystkim nie stoi przypadkiem antropocentryzm, brak refleksyjnej skromności rodzaju ludzkiego? Czy stoi za tym zachłanność człowieka na posiadanie monopolu wiedzy o zjawi¬skach geofizycznych i ich wpływu na życie planety w następnych stuleciach? Czy też chodzi po prostu o interes gospodarczy (trywialny biznes rozumiany jako zarabianie pieniędzy a nie sztukę zarządzania)? Zacietrzewienie w sprawach klimatu u twórców IPCC i ich apologetów jest zrozumiałe Inne poglądy traktują oni jako sekcizm (od sekty). Automatycznie zsyłają inaczej myślących do swoistego piekła rozumu. Nie pamiętają, że z dawnych sekt powstały wielkie religie świata, nawiasem mówiąc nawet one nie są wolne od przekonania, że tylko ich religia w konsekwencji może doprowadzić do zbawienia człowieka.

Tyle wywodu o moim poglądzie na sprawę GRY W ZIELONE (Masz zielone? Mam). Powróćmy do tematu "słoń a sprawa polska". Podczas debaty o nowelizacji ustawy o OZE (20.07 2017) bardzo logiczne i wyważone wystąpienie ministra energii w temacie obligatoryjności celu (osiągniecie odpowiedniego (?) stopnia zaspokajania potrzeb energetycznych Polski ze źródeł odnawialnych), jak również tempa jego wdrażania, wywołało agresywną reakcję. Na przykład dyskusja po tym wystąpieniu na portalu CIRE. Przerodziła się ona w swej formie w wymianę epitetów zwolenników zastąpienia energii elektrycznej wiarą w zbawczą moc istnienia pragmatycznych sposobów kon¬centracji rozproszonej energii słońca w energię elektryczną (w adekwatnej skali do potrzeb rozwojowych ludzkości) a pragmatykami. Raczej wszyscy wypowiadający się tam dyskutanci chcieli wywrzeć na przeciwnikach i obserwatorach wrażenie o posiadaniu prawdy objawionej. Jeśli już, w ferworze poprzednich dyskusji - od KIOTO począwszy - Polska zgodziła się (raczej została zmuszona do przyłączenia się do grupy/stada/ kohorty) na pewne deklaracje co do redukcji C02 wynikowo, a fizycznie do budowy instalacji OZE, to róbmy to na tyle, na ile musimy Po pierwsze Polska ma określaną na wiele lat do przodu strukturę własnych nośników energii (swego gazu mamy kilkadziesiąt procent, ropy naftowej kilka procent, a w węglu jak na razie jesteśmy samowystarczalni) i nie zmienią tego żadne deklaracje.

Mój Tata mówił mi, gdy chciałem niemożliwego - "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". Bicie rekordów w szybkości wzrostu ilości instalacji OZE, w 100% dofinansowy¬wanych (w różnej formie) przez odbiorców energii elektrycznej nie ma sensu ekonomicznego. Dla państwa również. Słuszne jest przesłanie - powtarzam: róbmy tyle, ile musimy. Inni robią tak samo. Oprócz oczywiście Niemiec, które dostrzegły najpierw szansę na eksport swoich technologii dla potrzeb budowy instalacji OZE do nowych wyznawców ekologicznej religii. Dostrzegły teraz jednak i one, że główne technologie fotoelektryczne mają pochodzenie chińskie i tam płyną pieniądze niemieckiego konsumenta. Dostrzegły również, że brak jest w Niemczech wystarczającej ilości interconektorów północ-południe, aby przesłać generowaną na północy energię z wiatraków, bo tylko tam są "dobre" wiatry. Na południu są słabsze wiatry, takie jak w Polsce, i tam mądrzy wiatraków nie stawiają. Dostrzegły również, że odbiorca energii elektrycznej ma już dość dopłacania do takich idei ponad 350 euro rocznie w swoich rachunkach za energię elektryczną. Dla przykładu z ostatniego okresu - rządy landów Brandenburgii oraz Nadrenii Północnej-Westfalii chcą przyhamować wdrażanie polityki klimatycznej. Brandenburgia ogłosiła, że zmniejszy cel redukcji emisji do 2030 roku z 72 proc do 55-62 proc wobec 1990 roku. Nowy rząd w Nadrenii Północnej-Westfalii również zapowiedział ograniczenie celów redukcji emisji z 43-45 proc do około 40 proc (do 2030 roku). Nich Polska nie będzie liderem w tym biegu, gdzie granica (meta) jest ciągle przesuwana, a reguły są dostosowywane do tego, który biegnie na czele stawki.

Tyle na dzisiaj w tym temacie. CDN.

Wrocław, 1 sierpnia 2017 r.

KOMENTARZE ( 5 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: Oświetlony w południe 14.09.2017r. 09:00
Pełna zgoda. Wygrywają dostawcy technologii i pośrednicy finansowi. Energia losowa (moc generowana losowo) nie... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowedź: 19-09-2017r. 18:47 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Jarek 14.09.2017r. 10:29
OZE jest dopiero w początkowej fazie rozwoju. Niemcy potrzebują jeszcze minimum 2x więcej wiatraków i 3x więcej... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zielony 14.09.2017r. 13:02
Wygrywają lobbyści udający zatroskanych o stan planety.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 18.09.2017r. 11:20
Pieniądze na wiatraki poszły, a smog wisi. Lepiej było tą kasę skierować na dotowanie gospodarki komunalnej w Pcimiu... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 5 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2018
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE